Mit: skóra musi się złuszczyć, żeby zabieg działał
- 11 sie
- 2 minut(y) czytania
Jednym z częstych mitów jest przekonanie, że zabieg na skórę działa tylko wtedy, gdy po nim pojawia się widoczne łuszczenie. W rzeczywistości intensywne złuszczanie jest tylko jednym z możliwych efektów po określonych procedurach, a nie uniwersalnym markerem skuteczności. Peelingi chemiczne różnią się głębokością działania, substancją aktywną, stężeniem, pH i czasem kontaktu ze skórą [1]. Czasem celem jest delikatna poprawa tekstury i kolorytu, a nie spektakularne „schodzenie skóry płatami”. Brak mocnego złuszczania nie musi oznaczać braku działania.
Faktem jest, że wysokie stężenia kwasów mogą zaburzać połączenia między komórkami warstwy rogowej i prowadzić do widocznej eksfoliacji [2]. To działanie może być wykorzystywane terapeutycznie, ale tylko wtedy, gdy jest kontrolowane i dopasowane do pacjenta. Zbyt agresywne złuszczanie może uszkadzać barierę, nasilać pieczenie, rumień, nadwrażliwość i ryzyko przebarwień. Szczególnie ostrożnie trzeba postępować u osób z ciemniejszym fototypem, melasmą, trądzikiem różowatym, aktywnym stanem zapalnym lub skłonnością do przebarwień. Skuteczność zabiegu nie powinna być mierzona poziomem podrażnienia.

Peelingi powierzchowne, jeśli są dobrze dobrane, mogą działać stopniowo i bez dramatycznej rekonwalescencji. Przeglądy dotyczące peelingów podkreślają, że bezpieczeństwo zależy od utrzymania właściwej głębokości działania i identyfikacji pacjentów z większym ryzykiem powikłań [1], [4]. Z kolei powikłania po średniogłębokich i głębokich peelingach mogą obejmować między innymi przedłużony rumień, infekcje, przebarwienia, odbarwienia i blizny [3]. Dlatego intensywniejszy zabieg powinien mieć jasne wskazanie, a nie być wybierany tylko dlatego, że pacjent oczekuje „mocnego efektu”. W estetyce kontrola urazu jest ważniejsza niż jego widowiskowość.
Po zabiegu kluczowe są fotoprotekcja, odbudowa bariery i unikanie dodatkowych drażniących składników. Pacjent nie powinien przyspieszać złuszczania, zdrapywać skórek, nakładać przypadkowych kwasów ani łączyć od razu retinoidów z kolejnymi peelingami. Objawy takie jak narastający ból, sączenie, pęcherze, silne pieczenie, rozległe przebarwienie albo długo utrzymujący się rumień wymagają kontaktu ze specjalistą. Dobrze wykonany zabieg może być subtelny, etapowy i bezpieczny, jeśli odpowiada na realny problem skóry. Fakt jest prosty: skóra ma się regenerować, a nie być przeciążana dla samego efektu złuszczania.
Źródła:
[1] Soleymani T, Lanoue J, Rahman Z. A Practical Approach to Chemical Peels: A Review of Fundamentals and Step-by-step Algorithmic Protocol for Treatment. J Clin Aesthet Dermatol. 2018;11(8):21–28. PMID:30214663.
[2] Tang SC, Yang JH. Dual Effects of Alpha-Hydroxy Acids on the Skin. Molecules. 2018;23(4):863. doi:10.3390/molecules23040863. PMID:29642579.
[3] Nikalji N, Godse K, Sakhiya J, Patil S, Nadkarni N. Complications of Medium Depth and Deep Chemical Peels. J Cutan Aesthet Surg. 2012;5(4):254–260. doi:10.4103/0974-2077.104911. PMID:23439686.
[4] Rendon MI, Berson DS, Cohen JL, Roberts WE, Starker I, Wang B. Evidence and Considerations in the Application of Chemical Peels in Skin Disorders and Aesthetic Resurfacing. J Clin Aesthet Dermatol. 2010;3(7):32–43. PMID:20725555.




Komentarze