Włosy po chemioterapii: wsparcie estetyczne wymaga ostrożności
- 16 lip
- 2 minut(y) czytania
Utrata włosów w trakcie lub po leczeniu onkologicznym nie jest wyłącznie problemem wyglądu. Dla wielu pacjentów wiąże się z poczuciem utraty prywatności, zmianą obrazu siebie i widocznym sygnałem choroby. Przeglądy dotyczące łysienia indukowanego chemioterapią wskazują, że jest to jedno z najbardziej obciążających działań niepożądanych terapii przeciwnowotworowej [1]. W „Pulsie Estetyki” warto mówić o tym z dużą uważnością, bez banalizowania doświadczenia pacjenta. Wsparcie estetyczne powinno iść w parze z bezpieczeństwem medycznym.
Jedną z metod omawianych w profilaktyce utraty włosów podczas wybranych schematów chemioterapii jest chłodzenie skóry głowy. Randomizowane badanie z 2024 roku wykazało, że chłodzenie skóry głowy zmniejszało częstość przetrwałego łysienia indukowanego chemioterapią, głównie przez wpływ na grubość włosów [2]. Nie oznacza to jednak, że metoda jest odpowiednia dla każdego pacjenta i każdego rodzaju leczenia. Decyzja zależy od typu nowotworu, schematu terapii, przeciwwskazań, dostępności urządzenia i zgody zespołu onkologicznego. Onkolog prowadzący powinien być włączony w decyzję o takim postępowaniu.

Po zakończeniu leczenia część pacjentów obserwuje odrastanie włosów, ale nie zawsze następuje ono w oczekiwanym tempie lub w takiej samej jakości. Literatura opisuje między innymi przetrwałe łysienie po chemioterapii, łysienie po radioterapii, zmiany po terapii hormonalnej i zaburzenia struktury włosa u osób po leczeniu onkologicznym [3]. Dlatego nie należy automatycznie proponować intensywnych procedur skóry głowy tylko dlatego, że pacjent chce „przyspieszyć odrost”. Potrzebna może być ocena dermatologiczna, trichoskopia, analiza leków i wykluczenie innych przyczyn wypadania włosów. Nie każde wypadanie włosów po leczeniu raka ma ten sam mechanizm.
W gabinecie estetycznym szczególnej ostrożności wymagają mezoterapia, mikronakłuwanie, PRP, lasery, egzosomy lub inne procedury naruszające skórę głowy. U pacjenta w trakcie aktywnego leczenia, przy zaburzeniach odporności, problemach z gojeniem lub zmianach skórnych takie działania mogą być nieadekwatne. Przeglądy dotyczące zaburzeń włosów u pacjentów onkologicznych podkreślają, że leczenie przeciwnowotworowe może wywoływać różne typy łysienia, hirsutyzmu, nadmiernego owłosienia oraz zmian pigmentacji i struktury włosa [4]. Rola specjalisty estetycznego polega więc nie tylko na proponowaniu zabiegów, ale też na rozpoznaniu granic swojej interwencji. Bezpieczne wsparcie pacjenta onkologicznego zawsze wymaga współpracy z lekarzem prowadzącym.
Źródła:
[1] Wikramanayake TC, Haberland NI, Akhundlu A, Laboy Nieves A, Miteva M. Prevention and Treatment of Chemotherapy-Induced Alopecia: What Is Available and What Is Coming? Curr Oncol. 2023;30(4):3609–3626. doi:10.3390/curroncol30040275. PMID:37185388.
[2] Kang D, Cho J, Zhao D, Kim J, Kim N, Kim H, et al. Scalp Cooling in Preventing Persistent Chemotherapy-Induced Alopecia: A Randomized Controlled Trial. J Clin Oncol. 2024;42(26):3115–3122. doi:10.1200/JCO.23.02374. PMID:38843479.
[3] Freites-Martinez A, Shapiro J, van den Hurk C, Goldfarb S, Jimenez JJ, Rossi AM, et al. Hair disorders in cancer survivors. J Am Acad Dermatol. 2019;80(5):1199–1213. doi:10.1016/j.jaad.2018.03.056. PMID:29660423.
[4] Freites-Martinez A, Shapiro J, Goldfarb S, Nangia J, Jimenez JJ, Paus R, Lacouture ME. Hair disorders in patients with cancer. J Am Acad Dermatol. 2019;80(5):1179–1196. doi:10.1016/j.jaad.2018.03.055. PMID:29660422.




Komentarze