Sterydy anaboliczne: estetyka sylwetki a skóra i hormony
- 25 sie
- 2 minut(y) czytania
W medycynie estetycznej mężczyzn coraz częściej trzeba rozmawiać nie tylko o twarzy, skórze czy włosach, ale też o presji na wygląd sylwetki. Stosowanie sterydów anaboliczno-androgennych, czyli AAS, bywa związane z dążeniem do szybkiego przyrostu masy mięśniowej i bardziej „wyrzeźbionego” ciała [1]. Problem polega na tym, że efekt wizualny może iść w parze z realnym obciążeniem skóry, gospodarki hormonalnej, serca, wątroby i zdrowia psychicznego [2]. Pacjent nie zawsze zgłasza takie stosowanie wprost, zwłaszcza jeśli obawia się oceny. Dlatego rozmowa w gabinecie powinna być spokojna, nieoceniająca i medycznie konkretna.
Skóra może być jednym z pierwszych miejsc, w których widać konsekwencje nadużywania AAS. W literaturze opisywano między innymi nasilony trądzik, trądzik piorunujący, łojotok, łysienie androgenowe, rozstępy i czyraczność [1], [3]. U mężczyzny, u którego nagle pojawia się ciężki trądzik na plecach, klatce piersiowej lub ramionach, warto zapytać nie tylko o kosmetyki, ale też o suplementy, „cykle”, testosteron i inne środki anaboliczne. Nie chodzi o stawianie diagnozy na podstawie skóry, lecz o rozpoznanie możliwego czynnika nasilającego problem. Trądzik u osoby intensywnie budującej masę mięśniową może być sygnałem do szerszego wywiadu.

AAS mogą wpływać także na gospodarkę hormonalną i tkankę gruczołową piersi u mężczyzn. Praca dotycząca ginekomastii indukowanej sterydami anabolicznymi wskazała, że rzeczywista częstość związku z AAS mogła być wyższa niż ta odnotowana w standardowym wywiadzie przedoperacyjnym [4]. To pokazuje, jak często pacjenci mogą nie ujawniać stosowania takich środków albo nie łączyć ich z problemem estetycznym. Ginekomastia, spadek libido, zaburzenia płodności, zmiany nastroju czy utrata włosów nie powinny być traktowane wyłącznie jako „kosmetyczne skutki uboczne”. Estetyka sylwetki nie może być oddzielona od endokrynologii i zdrowia ogólnego.
W praktyce gabinet estetyczny powinien unikać prostego „naprawiania” skutków AAS bez rozmowy o przyczynie. Leczenie trądziku, blizn, łysienia czy ginekomastii może być mniej skuteczne, jeśli czynnik wywołujący nadal działa. Pacjent powinien być zachęcony do konsultacji lekarskiej, szczególnie gdy pojawiają się objawy hormonalne, seksualne, psychiczne lub ogólnoustrojowe. Warto też pamiętać, że szybka poprawa wyglądu sylwetki może wiązać się z dużym kosztem zdrowotnym. Męska medycyna estetyczna powinna wspierać zdrowy wygląd, a nie utrwalać ryzykowne strategie budowania ciała.
Źródła:
[1] Furth G, Marroquin NA, Kirk J, Ajmal H, Szeto MD, Zueger M, et al. Cutaneous Manifestations of Anabolic-Androgenic Steroid Use in Bodybuilders and the Dermatologist’s Role in Patient Care. JMIR Dermatol. 2023;6:e43020. doi:10.2196/43020. PMID:37632935.
[2] Bond P, Smit DL, de Ronde W. Anabolic-androgenic steroids: How do they work and what are the risks? Front Endocrinol (Lausanne). 2022;13:1059473. doi:10.3389/fendo.2022.1059473. PMID:36644692.
[3] Heerfordt IM, Windfeld-Mathiasen J, Dalhoff KP, Mogensen M, Andersen JT, Horwitz H. Cutaneous manifestations of misuse of androgenic anabolic steroids: A retrospective cohort study. J Am Acad Dermatol. 2024;90(5):1047–1048. doi:10.1016/j.jaad.2024.01.007. PMID:38215797.
[4] Beniwal M, Singh K, Singh P, Sharma A, Beniwal S. The Burden of Anabolic Androgenic Steroid-Induced Gynecomastia. Indian J Plast Surg. 2023;56(4):338–343. doi:10.1055/s-0043-1771293. PMID:37705825.




Komentarze