top of page

Mocznik w pielęgnacji: stężenie zmienia działanie

  • 5 sie
  • 2 minut(y) czytania

Mocznik, czyli urea, jest składnikiem aktywnym, który często bywa niedoceniany, bo nie brzmi tak „nowocześnie” jak retinoidy, peptydy czy egzosomy. Tymczasem jest naturalnym elementem NMF, czyli naturalnego czynnika nawilżającego warstwy rogowej skóry [1]. Pomaga wiązać wodę, wspierać miękkość naskórka i poprawiać komfort skóry suchej, szorstkiej lub łuszczącej się. Jego działanie zależy jednak w dużej mierze od stężenia oraz formulacji produktu. Ten sam składnik może być nawilżający albo keratolityczny, w zależności od dawki.


W niższych stężeniach, zwykle do około 10%, mocznik działa przede wszystkim jako składnik nawilżający i wspierający barierę skóry [2]. W wyższych stężeniach może mieć działanie keratolityczne, czyli pomagać w rozluźnianiu i usuwaniu nadmiernie zrogowaciałych komórek naskórka [2]. Dlatego inne zastosowanie będzie miał krem z 5% mocznika do codziennej pielęgnacji skóry suchej, a inne preparat 30–40% stosowany punktowo na zrogowacenia. Tego typu produkty nie powinny być używane przypadkowo na cienką, podrażnioną lub uszkodzoną skórę. Stężenie mocznika jest informacją kliniczną, nie detalem na etykiecie.



Badania wskazują, że mocznik może wpływać nie tylko na nawilżenie, ale również na funkcję bariery i ekspresję wybranych białek naskórkowych [3]. To ważne, bo sucha skóra nie zawsze potrzebuje wyłącznie tłustego kremu, ale także wsparcia prawidłowego dojrzewania warstwy rogowej. Przeglądy dermatologiczne opisują zastosowanie mocznika między innymi w kserozie, atopowym zapaleniu skóry, rybiej łusce, łuszczycy i innych stanach przebiegających z suchością lub łuszczeniem [1]. Nie oznacza to jednak, że mocznik zastępuje leczenie chorób skóry. W pielęgnacji gabinetowej może być wsparciem, ale nie diagnozą ani terapią na wszystko.


W kosmetologii estetycznej mocznik może być szczególnie przydatny w pielęgnacji skóry suchej, szorstkiej, dojrzałej oraz obszarów takich jak łokcie, kolana, pięty czy dłonie. Przy skórze twarzy warto zachować ostrożność, zwłaszcza jeśli pacjent stosuje retinoidy, kwasy lub ma skórę reaktywną. Pieczenie, silne zaczerwienienie, świąd lub narastające łuszczenie powinny skłaniać do przerwania produktu i konsultacji. Mocznik może dobrze działać w rozsądnie ułożonej rutynie, ale nie powinien być dodawany automatycznie do każdego schematu. Skuteczna pielęgnacja nie polega na sile składnika, lecz na jego dopasowaniu do skóry.


Źródła:


[1] Piquero-Casals J, Morgado-Carrasco D, Granger C, Trullàs C, Jesús-Silva A, Krutmann J. Urea in Dermatology: A Review of its Emollient, Moisturizing, Keratolytic, Skin Barrier Enhancing and Antimicrobial Properties. Dermatol Ther (Heidelb). 2021;11(6):1905–1915. doi:10.1007/s13555-021-00611-y. PMID:34596890.

[2] Celleno L. Topical urea in skincare: A review. Dermatol Ther. 2018;31(6):e12690. doi:10.1111/dth.12690. PMID:30378232.

[3] Grether-Beck S, Felsner I, Brenden H, et al. Urea uptake enhances barrier function and antimicrobial defense in humans by regulating epidermal gene expression. J Invest Dermatol. 2012;132(6):1561–1572. doi:10.1038/jid.2012.42. PMID:22418868.

[4] Jawed I, Abdul Qadir MU, Farwa UE, et al. Effect of topical treatment with urea in ichthyosis, atopic dermatitis, psoriasis, and other skin conditions — a systematic review. Ann Med Surg. 2025. PMID:40109645.

Komentarze


bottom of page